Gdy w koksowniku błysnęły zielone iskry, koszula Ivana nagle stanęła prosto, a jej rękawy powoli się uniosły…
Ciemne chmury już przysłaniały niebo, gdy zawiał podmuch zimnego wiatru, zmuszając Bettany do owinięcia się ramionami.
Scena, która rozgrywała się przed nimi, była niezwykle przerażająca!
Tylko Lilly miała uśmiech na twarzy, machając do koszuli i mówiąc słodko: "Wracaj natychmiast!"
Koszul






