Starsza pani Karen Shaw była pod ogromnym wrażeniem Millerów. Zaśmiała się serdecznie, zapraszając ich, by usiedli w jej salonie. "Chodź i usiądź tutaj, Cheryl". Cheryl posłusznie wykonała polecenie Karen, przysiadając na sofie z pełną wdzięku skromnością, ze skrzyżowanymi nogami i dłońmi delikatnie splecionymi na podołku.
Karen już wcześniej rozważała Cheryl jako potencjalną kandydatkę na przyszł






