Wychowawczyni zmarszczyła brwi. "Pani Watson, pani nie rozumie. Lilly jest inna..."
"Moim zdaniem każdy uczeń jest równy. Nie oceniam uczniów i nie obchodzi mnie ich pochodzenie. Zależy mi wyłącznie na ich ocenach" – Zadzwonił dzwonek. Pani Watson chwyciła swój podręcznik i wyparowała z pokoju nauczycielskiego.
Wychowawczyni zaniemówiła. Pani Watson była wręcz uprzedzona do uczniów z gorszymi ocen






