Wychowawca zamilkł i spojrzał na Cheryl.
Cheryl miała cienie pod oczami. Wyglądało na to, że nie spała dobrze zeszłej nocy. Jej matka musiała zmuszać ją do nauki przez całą noc.
„Świetnie! Cheryl wyrecytuje nam wiersz!” – powiedział wreszcie wychowawca.
Wkrótce Cheryl zaczęła recytować wiersz. Robiła to z największą możliwą ekspresją, zupełnie jakby występowała na scenie.
Wszyscy byli zdumieni.
„N






