– Zasługuję na to, prawda? – zapytał, a jego pytanie uderzyło mnie niczym fala powodzi, wstrząsając moimi korzeniami i przekonaniami i stawiając wszystko na szali. To było zbyt ryzykowne. Z każdą sekundą spędzoną w jego obecności sprawiał, że zapominałam o tym, co mi zrobił. Spędzenie z nim kolejnych kilku miesięcy było zagrożeniem dla życia, zwłaszcza że wiedziałam, iż przegram, a mój umysł zagra






