Z perspektywy Dominica
"Co ty tu, do cholery, robisz?" – wyrwało mi się, zanim zdążyłem się powstrzymać. Kellen natychmiast odwrócił się, by na mnie spojrzeć; tymczasem oczy Delilah rozszerzyły się w szoku.
"Brat?" – wykrztusiła, wpatrując się we mnie. Jej uśmiech błyskawicznie zniknął, gdy mnie tu zobaczyła.
"Co tu się, do jasnej cholery, dzieje?" – zapytałem, robiąc krok do przodu. Kellan wstał






