Z perspektywy Roseline
Dominic po jakimś czasie zasnął, a ja położyłam się obok niego. Sposób, w jaki płakał, rozdarł moje serce na strzępy. Nie chciałam, żeby płakał, nigdy. Moje palce wciąż przeczesywały jego włosy. Nie wiedziałam, co mu się przydarzyło. Pragnęłam tylko, by wkrótce odnalazł spokój.
Po jakimś czasie zapadłam w sen. Obudziłam się, gdy o piątej rano zadzwonił jego budzik. Moje rzęs






