Perspektywa Dominica
Czułem się w samych jej głębinach. To było niezwykle intensywne.
I powoli się odsunęła. Rozchyliła swoją cipkę palcami i spojrzała na mnie, żebym mógł zobaczyć jej szeroko otwartą dziurkę.
– Tak na mnie działasz – wyszeptała, a ja jeszcze dotkliwiej poczułem ból pragnienia, by ją wyruchać. To jej oblicze było szalone.
– Pluj – rozkazała, a ja zebrałem ślinę w ustach i splunąłe






