Gdy drzwi windy się zamykały, do środka wsunęła się dłoń i je zatrzymała. Serce Sophii zabiło mocniej. Podniosła wzrok i zobaczyła wchodzącego Davida, który rzucał jej groźne spojrzenie. „Kogo nazywasz wściekłym psem?” – zapytał.
Sophia obserwowała go ostrożnie, wiedząc, że David to brutal w garniturze, który woli uderzyć, niż dyskutować.
Powiedziała: „David, co ty sobie wyobrażasz? W tej windzie






