„Dobrze, dziadku. Pojadę z mamą na test DNA” – odpowiedziała Erin, a jej oczy błyszczały z podekscytowania.
Zerwała się na równe nogi i wybiegła z pokoju.
Pomyślała: 'Zobaczymy, jak mama planuje teraz znaleźć tego bachora – z pomocą dziadka nie ma na to żadnych szans!'
Erin wybiegła i prawie zderzyła się z Lucienem, który właśnie wrócił z wędkowania.
Lucien targał wiadro, miał przewieszoną przez r






