Nie cofnęła dłoni, poddając się temu, jak rozwijał się ich związek. "Przejdźmy się po tamtym drewnianym moście" - zasugerowała.
Dopiero co zjadła kolację i przypadkiem trochę się objadła, więc pomyślała, że spacer pomoże jej to spalić.
"W porządku" - odparł Richard.
Wzdłuż drewnianego mostu ciągnął się rząd lamp wpuszczonych w ziemię, oddalonych od siebie o jakieś pięć metrów, a ich miękkie światł






