– Może przez te ostatnie trzy lata zbyt dobrze odgrywałam rolę posłusznej wycieraczki. Akceptowałam wszystko, co we mnie rzucał. Więc po prostu... wciąż przesuwał granice. – Gorzki, pusty uśmiech zagościł na ustach Sophii.
– Sophie, dlaczego w ogóle zakochałaś się w tym potworze?
Powieki Sophii zadrżały, gdy zamknęła na chwilę oczy. – Trzęsienie ziemi, siedem lat temu. Pamiętasz?
Annabelle zamarła






