O 19:00 w Sali Balowej hotelu Grandon kolosalny kryształowy żyrandol zwisał z dwudziestometrowej kopuły, a jego klosze z weneckiego szkła, ręcznie dmuchane przez mistrzów z całego świata, rozpraszały światło świec niczym diamenty w rytm muzyki granej na żywo przez orkiestrę symfoniczną.
Elita Jelasburga przemykała przez salę, spowita w luksus i wymieniając się gładkimi, niezobowiązującymi pogawędk






