Jednak w następnej chwili duża dłoń zamknęła dokumenty. Jej ciekawe spojrzenie powędrowało za dłonią aż do twarzy Richarda.
– Coś nie tak? – zapytała cicho Sophia.
Richard odparł: – To może poczekać. Patrz teraz na mnie.
Sophia zamrugała, patrząc na niego z odrobiną żartobliwości. – Patrzeć na ciebie? A niby jak mam to zrobić?
Richard nagle i delikatnie pchnął ją z powrotem na kanapę, a jego głos






