Sophia wpatrywała się tępo w sufit, pogrążona w myślach. Kiedyś, kiedy jeszcze mieszkała na wsi, jej sąsiadka powiedziała jej pewną rzecz.
Małżeństwo było jak otwarcie drzwi do zupełnie nowego życia. Gdyby spotkała kogoś naprawdę dobrego, mogłaby przeżyć całe życie, nigdy nie musząc oglądać mrocznej strony w ludziach.
Ale gdyby skończyła z niewłaściwą osobą, ta zadbałaby o to, by doświadczyła z bl






