Dłoń Jonathana opadła pusta, a jego niezadowolenie było aż nadto widoczne.
Wtem usłyszał spokojny głos Sierry: "Przepraszam, panie Yeager, wczoraj naprawdę byłam pijana. Proszę udawać, że nigdy pan nie usłyszał tego, co powiedziałam."
Z tymi słowami Sierra ruszyła, by odejść od jego boku.
Jonathan nie spodziewał się po niej takich słów; zamarł na moment, dopóki go nie wyminęła. Wtedy szybko chwyci






