Sierra była wniebowzięta, a pierwszą osobą, o której pomyślała, był Jonathan.
Instynktownie wyciągnęła telefon, by podzielić się z nim dobrymi wieściami, ale gdy miała już wybierać numer, przypomniała sobie o obecnym stanie ich relacji. Jej uśmiech zgasł i powoli schowała urządzenie.
Wychodząc z instytutu badawczego, wciąż czuła przygnębienie, kiedy na jej nieszczęście pojawił się Kason.
"Sierra!"






