Gdyby taki lek naprawdę istniał, rodzina Richardsonów już by go wypuściła.
Skoro tego nie zrobili, mogło to oznaczać tylko jedno – nie był on legalny.
Widząc, że Sierra nieco się uspokaja, Jonathan kontynuował: – Może ten lek ma skutki uboczne albo powoduje uzależnienie. Albo może... wcale nie używają leków.
Nie lek? W takim razie co to było?
Sierra odruchowo odwróciła się, by spojrzeć na Jonathan






