To naprawdę było piękne.
Sierra nie potrafiła znaleźć słów, by opisać to, co widziała.
Wtedy przypomniała sobie, co Jonathan powiedział jej wcześniej — że w przyszłości zobaczy jeszcze piękniejsze widoki.
Nie rzucał słów na wiatr. Udowadniał to swoimi czynami.
Odwróciła głowę, by na niego spojrzeć, tylko po to, by odkryć, że on już na nią patrzył.
W jego ciemnych, przypominających obsydian oczach






