Wargi Sierry wykrzywiły się w uśmieszku.
"Zamiast słuchać, jak kręcisz w kółko, wolałabym zobaczyć to na własne oczy".
Kason się roześmiał.
"Podoba mi się to w tobie. Chodź, zabiorę cię na dół".
Gestem nakazał jej pójść za nim, ale potem się zatrzymał. Jego wzrok powędrował na torbę, którą niosła.
"Zostaw torbę tutaj".
Sierra uniosła brew, a wyraz jej twarzy był nieodgadniony.
Bez wahania rzuciła






