"Wiesz, nowe leki zawsze potrzebują obiektów do testów" - wyjaśnił Kason, a jego głos był tak samo gładki jak zawsze. "To wszystko są ochotnicy."
Ochotnicy?
Sierra prawie roześmiała się na głos.
Kason naprawdę miał czelność powiedzieć to z kamienną twarzą?
"Mamy z nimi wszystkimi podpisane umowy" - dodał. "Dobrowolnie wyrazili zgodę."
Sierra uniosła brew. "To wszystko?"
Kason uśmiechnął się kpiąco






