Ożywiona atmosfera zamarła w ułamku sekundy. Nikt nie spodziewał się, że Shane się tam pojawi.
Maddox zareagował jako pierwszy. Szybko wstał i przywitał się z nim.
– Shane? Co cię tu sprowadza?
– Zbliża się weekend. Znajomy zaprosił mnie, żebyśmy się spotkali. Pomyślałem, że w tych stronach będzie nieco chłodniej, więc przyjechałem. Nie spodziewałem się, że wpadnę na was.
Kiedy to mówił, jego wzro






