Susie wzruszyła się, słysząc jego słowa. Spojrzała na syna, a w jej oczach mignęła iskierka ulgi.
Przynajmniej jej syn nie okazał się całkowicie zepsuty i niereformowalny.
Jonathan zdążył już odwrócić wózek. Nie zatrzymał się na słowa Josego, a Jose mógł tylko patrzeć, jak Sierra wywozi go z zasięgu wzroku.
Co to miało znaczyć? Czy on tylko się z nim bawił?
„Jose, nie myśl o nim w ten sposób. Twój






