Spojrzenie Sierry, chłodniejsze niż kiedykolwiek, omiotło ich twarze. "Zapamiętam tę waszą ochronę. Każdy, najdrobniejszy jej szczegół." Następnie odwróciła się i weszła po schodach. Stukot jej obcasów odbijał się echem w grobowej ciszy nocy, a każde to uderzenie trafiało w serca braci Xanderów, jakby Sierra deptała bezpośrednio po nich.
Żaden z nich się nie odezwał. Po długiej ciszy Sean zapytał:






