Sierra szybko pokręciła głową. – Nie! Po prostu w ten sposób zaoszczędzimy sobie mnóstwo kłopotów.
Jonathan wpatrywał się w nią przez chwilę, zanim nagle powiedział: – Czy zdajesz sobie sprawę, co oznacza opracowanie tego leku? Może przynieść ogromne bogactwo i wywindować cię na sam szczyt.
– Wiem! Nie jestem idiotką! – Sierra zaśmiała się cicho. – Rozumiem wszystko, co mówisz. Nie oddałabym go by






