– Cole! Podnoś tyłek i wstawaj z tego łóżka! – Wyrywam się ze snu i jęczę, kiedy w mojej głowie nieprzyjemnie pulsuje.
– Ał – jęczę, trzymając się za głowę. – Co jest, kurwa? – Mrugam i widzę Josha stojącego nade mną, gdy mój wzrok się wyostrza.
– Stary, Shayla zniknęła! Wstawaj! – Minęła sekunda, zanim jego słowa dotarły do mojego mózgu. Patrzę na niego spode łba.
– Zniknęła? – powtarzam ochrypły






