2 lata później
W ogrodzie panowała cisza, przerywana tylko cichym bzyczeniem pszczół i sporadycznym opadaniem płatków z wiszących w górze pnączy. Cała szklarnia była pełna kwiatów, kwitnących w kaskadach kolorów. Niektóre zwisały z górnych kratek, inne ciągnęły się wzdłuż kamiennej ścieżki prowadzącej do drewnianej ławki w pobliżu środka. Pachniało tu jaśminem i cytrusami.
Izzy obudziła się z drze






