Teraźniejszość
Izzy weszła na korytarz, dostrzegając pospieszną sylwetkę Iana, który zmierzał prosto do salonu.
"Co się dzieje?" zapytała ze zmarszczonymi brwiami. "Ian, przerażasz mnie."
Nie zwalniał kroku. "Musisz spakować swoje rzeczy. Natychmiast. Gdzie jest twój pokój? Pomogę ci. Musisz wyjść, już."
"Spakować?" powtórzyła zdezorientowana Izzy. "Wyjść?"
Ian bez zająknienia odwrócił się do Mari






