— Chcę akcji — powiedziała Izzy z uśmiechem.
— Co powiedziałaś? — Olivier zmarszczył brwi, a jego twarz pociemniała.
Siedzieli już na swoich miejscach, a pozory kontroli zaczynały się powoli sypać. Olivier pochylił się do przodu, wyraźnie upewniając się, czy dobrze usłyszał. Cassandra zesztywniała obok niego, a nawet Celeste wyglądała na zbitą z tropu.
Izzy spokojnie założyła nogę na nogę. — Słysz






