"Proszę pani, panienka Monica i jej matka dzwoniły na telefon do pani biura i robiły awanturę na dole" - zameldowała Anna, podczas gdy Izzy kończyła lunch. "Są tu od samego rana".
Izzy przeglądała telefon, od niechcenia nabijając na widelec ostatni kęs lunchu. Monica i Amalia robiły sceny na dole przez całe rano, ale zupełnie jej to nie obchodziło.
"Więc wezwij policję" - powiedziała, nie odrywają






