Pamella wypuściła cicho powietrze, jej palce otarły się o materiał sukienki, gdy odwróciła się w stronę tłumu. „Powinniśmy po prostu otworzyć te drzwi” - powiedziała wystarczająco głośno, by usłyszeli ją zgromadzeni wokół.
Część gości się zawahała, ale wtedy, jak na zawołanie, stłumione dźwięki dochodzące z wnętrza toalety przybrały na sile. Ten odgłos — niski, dyszący i wręcz bezbłędnie sugestywn






