2 dni później
"Tym razem spotkanie odbędzie się o dziewiątej rano, ale otrzymaliśmy informacje, że wszyscy zjawią się wcześniej" – powiedziała Anna, idąc obok Izzy korytarzem. Niosła cienką teczkę, którą otworzyła, gdy zbliżały się do windy.
Izzy skinęła głową, ale nic nie powiedziała. Jej myśli wybiegały w przyszłość. To miało być jej pierwsze spotkanie zarządu, odkąd odziedziczyła udziały dziadk






