„To Cassandra Sarano i on, pijący kawę…” – powiedziała Maria. „Wiem, że nie powinnam angażować się w coś takiego, ale ten… ten za panną Cassandrą to ktoś – a przynajmniej syn kogoś, kto współpracował z twoim dziadkiem. Jeśli chcesz, żebym coś zbadała…”
„W porządku” – powiedziała Izzy. Ponownie powiększyła zdjęcia, a jej palec mocniej ścisnął ekran. „Szlag by to” – mruknęła pod nosem.
Obraz był zam






