Moana
Obudziłam się następnego ranka, po nocy pełnej nazbyt wielu snów o Edricku. Jeśli wcześniej nie miałam pewności, teraz – po naszej rozmowie poprzedniego wieczoru – byłam tego całkowicie pewna; Edrick nigdy nie zaakceptuje mnie jako swojej żony. Nawet gdyby zdecydował się na fałszywy związek z kimś innym, nigdy nie wybrałby mnie ze względu na rażące różnice w naszym statusie społecznym.
Choć






