Edrick
Smutny wyraz twarzy Moany tamtej nocy złamał mi serce. W najmniejszym stopniu nie planowałem uczynić Kelly moją żoną, nawet gdyby miała to być żona tylko na niby. Ale chociaż zapewniałem Moanę, że nie ma się czym martwić, zdawała się mi nie wierzyć. Jak miałem jej powiedzieć, że nie planuję nikogo brać za żonę, ani prawdziwą, ani fałszywą? Mimo iż wiedziałem, że Moana jest moją przeznaczoną






