Moana
Rankiem, po tym jak w końcu wyjawiłam Edrickowi prawdę o moim pochodzeniu, myślałam, że wreszcie wszystko będzie dobrze. Myślałam, że może w końcu będziemy mogli być razem bez żadnych problemów, skoro wiedział już, że jestem wilkołakiem; albo przynajmniej sądziłam, że jego rodzina będzie mnie chociaż odrobinę mniej nienawidzić.
Ale, jak się okazało, rzadko kiedy sprawy układały się tak prost






