Edrick
– To w Dzielnicy Wyrzutków – powiedział śledczy, z bladą twarzą i szeroko otwartymi oczami.
Dzielnica Wyrzutków była tak niebezpiecznym miejscem, że nawet policja bała się tam zapuszczać. Ale nie ja; gdybym musiał walczyć z tysiącem Wyrzutków, by ocalić Moanę i Ellę, zrobiłbym to.
– Jedziemy – rzuciłem, ruszając szturmem do drzwi.
– Panie Morgan, czy jest pan pewien, że pańska obecność to b






