Moana
Kiedy dotarliśmy na komisariat policji, Edrick pomógł mi wysiąść z radiowozu i trzymał mnie blisko siebie, gdy wchodziliśmy do środka.
Gdy już znaleźliśmy się wewnątrz, natychmiast zauważyłam, że inni obecni tam ludzie nagle bardzo ucichli i zaczęli rzucać mnie i Edrickowi dziwne spojrzenia. Starałam się to ignorować, ale było to trudne, skoro przez ostatnie dwa dni w pracy byłam tematem sze






