Moana
– Policja jest na dole – powiedziała starsza gospodyni, brzmiąc na zdezorientowaną i zaniepokojoną jednocześnie, a także nieco zawstydzoną, jako że z pewnością wiedziała, w co właśnie wparowała. – Chcą z wami rozmawiać.
Edrick i ja natychmiast spojrzeliśmy na siebie zszokowani.
– Pójdę – powiedział, podnosząc koszulę z podłogi i zakładając ją. – Ty możesz tu zostać, Moano.
Ale Selina pokręci






