Ella
Światło księżyca wpadało do salonu, rzucając blady blask na rozrzucone wokół mnie papiery.
Moja podłoga zamieniła się w prowizoryczne biurko, będąc dowodem na nieustępliwe godziny, które spędziłam, próbując rozszyfrować każdy szczegół sprawy. Prawie pusty kieliszek wina stał obok mnie, jako mały, ale buntowniczy akt pobłażania samej sobie tej nocy. Musiałam uzbroić się psychicznie i emocjonal






