Logan
– Rozkujcie go.
Słowa policjanta zaskoczyły zarówno mnie, jak i pozostałych. Zamrugałem zdezorientowany, zastanawiając się, czy dobrze usłyszałem.
– Panie oficerze? – zapytał jeden z policjantów, obdarzając go pytającym spojrzeniem. – Mamy go rozkuć?
Oficer skinął głową. – Słyszeliście mnie – powiedział. – Wypuśćcie go. Na razie.
Gdy inni policjanci powoli ściągali mi kajdanki, poczułem, jak






