Ella
Nagłe olśnienie wyrwało mnie ze snu. Luminescencyjna poświata świtu już przenikała przez żaluzje w oknie. Jak długo spaliśmy?
W panice zerwałam się na równe nogi, niechcący strącając kilka kartek z zagraconego biurka.
„Logan!” Potrząsnęłam nim za ramię, a w moim głosie brzmiała pilność. „Wstawaj. Zaspaliśmy!”
Jego powieki zatrzepotały i otworzyły się, a zazwyczaj bystre oczy zaszły mgłą dezor






