Ella
„Sprzeciw, Wysoki Sądzie!”
Na sali sądowej panowało napięcie tak gęste i namacalne, że przypominało ciężki koc zarzucony na wszystkich obecnych. Wysokie sufity kryły w sobie cienie posągów z dawnych czasów, a ciężar sprawiedliwości i historii zdawał się ciążyć z góry. Złote żyrandole zwisające z sufitów zdawały się lekko kołysać, a ich matowy blask oświetlał drewniane panele wyścielające salę






