Ella
Złote żyrandole sali rozpraw zdawały się przygasać, gdy sędzia Milton wezwał pana Westbrooka i mnie do swojego prywatnego gabinetu.
Oczekiwanie dusiło w gardle, a każdy krok odbijał się echem z powagą, która przytłaczała. Przepych sali sądowej ustąpił miejsca bardziej kameralnym wnętrzom gabinetu sędziego Miltona – pomieszczeniu przesiąkniętemu historią, z ciemnymi drewnianymi panelami, półka






