Ella
Siedząc samotnie w swoim pokoju hotelowym, w otoczeniu pluszowych mebli i złotych akcentów lśniących w łagodnym oświetleniu, poczułam ukłucie tęsknoty za domem. Luksus tego pokoju był w dziwny sposób duszny, jakby nieustannie przypominał mi o mojej maskaradzie z mafiosem.
Otrząsając się z chwilowej melancholii, postanowiłam zadzwonić do Moany, by ukoić zszargane nerwy.
Biorąc głęboki oddech d






