Ella
Słowa Logana sprawiły, że poczułam, jakby ogień rozniecony przez ekspedientkę właśnie został podsycony.
– Gotowe? – zapytał, odpychając się od ściany.
– Nawet w połowie nie – warknęłam.
Logan uniósł brwi w zdezorientowaniu. – Och? Czy potrzebowałaś czegoś jeszcze?
Moje dłonie powędrowały na biodra, gdy spojrzałam Loganowi prosto w oczy. – Więc jeśli chodzi o te twoje tropikalne wakacje. Gdzie






