Moana
Po tym wszystkim Sophia więcej nie pytała o Edricka. Wiedziałam, że potrafiła dostrzec, iż kryje się za tym coś więcej, niż starałam się jej zasugerować, ale nie drążyła tematu i po prostu cieszyła się resztą spaceru ze mną. Porozmawiałyśmy trochę o jej planach związanych z fundacją, a także o jej potrzebie zatrudnienia sekretarki, by ją odciążyła; miałam wrażenie, że gdy tak szłyśmy i rozma






