Moana
Moja głowa wciąż jeszcze huczała od nagłej zmiany nastawienia i zachowania Edricka, gdy jedno z dzieci, Clara, nagle się odezwało.
„Moano...” – zajęczała – „możemy dostać lody? Prooooszę? Na dworze jest tak gorąco!”
Prośba małej dziewczynki wyrwała mnie z zamyślenia, i skinęłam z aprobatą głową, gdy wszystkie inne dzieci zaczęły dołączać i błagać o mrożony smakołyk. Tego dnia było gorąco, a






