**Noah**
Myślałem, że jestem sprytny.
Myślałem, że wygrywam.
Obudziłem się dziś rano zadowolony z siebie jak diabli, myśląc o tym, jak Trener traci sen, dusząc się we własnej wściekłości po tym małym numerze, który odwaliłem zeszłej nocy. Wyobrażałem sobie, jak przemierza swój pokój hotelowy z zaciśniętą szczęką, odtwarzając każdą sekundę tego, co zobaczył – a najlepsza część?
Nie żałowałem tego.






