**Noah**
Ryk tłumu uderzył niczym grom. Skandowanie mojego imienia przetoczyło się przez stadion jak fala, docierając do korytarzy, zanim jeszcze z nich wyszliśmy — i starałem się pozwolić, by mnie wypełniło, by przypomniało mi, że tu jestem, na krawędzi wszystkiego, czego kiedykolwiek pragnąłem, ale byłem tak cholernie wściekły i rozczarowany!
Zawiodłem Aidena.
Mieliśmy mieć dzisiejszy wieczór —






